Kaunertaler Gletscher 09-14.11.2014 śnieg, narty, szkoła

Austria, Włochy, Szwajcaria, Francja, Niemcy, Słowenia

Kaunertaler Gletscher 09-14.11.2014 śnieg, narty, szkoła

Nieprzeczytany postprzez lokiec3 » 17 lis 2014, 10:27

Pozbierałem się po powrocie. Trzeba parę słów skrobnąć.
Dojazd i powrót bezproblemowy ok 12 godzin. Ekipa w miarę zdyscyplinowana 6h bez siku wytrzymali nie taki ostatni wynik :smile:. W drodze powrotnej na ringu berlińskim mieliśmy nie lada atrakcję sobie obejrzeliśmy kolumnę Leopardów śmigających po autostradzie na gąsienicach :eek: ze średnią prędkością ok 70 km/h.
Mieszkaliśmy w Feichten czyli ostatnia miejscowość w drodze na lodowiec. Do lodowca prowadzi droga Panoramastrasse o długości ok 26 km. Ja bardzo lubię takie drogi, ale żeby codziennie katować samochód i pasażerów to niekoniecznie. Korzystaliśmy 4 razy ze skibusa. Co do skibusów to wypracowany jest tu taki układ, że rano o 9 na górę jedzie jeden i o 16 wraca w dół. To jeden to oczywiście w cudzysłowiu bo podstawiają tyle ile trzeba nawet 3 lub 4 w zależności od ilości chętnych. Czyli podsumowując dostępność na minus.
Pogoda. Cztery dni słoneczne, jeden pochmurny, jeden bardzo wietrzny - ośrodek ruszył dopiero w południe.
Ośrodek. No cóż do plusów należy mała ilość ludzi nawet w weekend i kilka fajnych stoków typowo szkoleniowych. Ja byłem się szkolić, więc wystarczą do tego dwa stoki jeden mało nachylony drugi bardziej nachylony i jest git. To by było tyle jeśli chodzi o zalety.
Infrastruktura składa się dwusekcyjnego krzesła 4os startującego z najniższego piętra ośrodka do głównego centralnego miejsca, gondoli wyjeżdżającej na najwyższy punkt ośrodka oraz 5 orczyków. Trasy te fajne są tylko przy orczykach. fajne mam na myśli szerokość - choć też nie jest powalająca, nachylenie i przede wszystkim widoczność do przodu.
Trasy pod krzesłem to popierdułki nie trasy z wieloma zwężeniami i załamaniami terenu ograniczającymi w znacznym stopniu widoczność. Nie ma możliwości swobodnego, szybkiego przejazdu całą długością trasy bez ryzyka, że w kogoś przyłożę. Jak dla mnie mają wartość tylko komunikacyjną w razie braku możliwości wjazdu autem na górny parking.
Trasy obsługiwane przez gondolę w zasadzie te same zarzuty co do tras pod krzesłem no może lewa strona jest szeroka, ale wiele zmian nachylenia powoduje znaczne ograniczenie widoczności i możliwości przewidywania trasy przejazdu daleko w przód. jak dla mnie logika bez sensu. pakowanie milionów euro w nowoczesne wyciągi i wytyczanie do tego tras jakby na siłę, żeby były kilometry a jakość tych kilometrów marna.
Także podsumowując: chcąc sobie pojeździć troszkę ostrzej, ale tak żeby było bezpiecznie to jest się skazanym na korzystanie z orczyków co przez tydzień może powodować odciski na tyłku:biggrin:
Jak miałbym wybierać lodowiec nawet na 4 dni jazdy typowo rekreacyjnej to ja na Kaunertal bym nie przyjechał.
Szkolenie: grupa zależnie od dnia od 7 do 10 osób. 2/3 grupy to instruktorzy i to do tego znacznie młodsi. Co za tym idzie intensywność ćwiczeń była lekko mówiąc podwyższona. Ale to są tylko plusy bo trzeba było równać w górę co daje duży progres. I jeśli o to zagadnienie chodzi to jestem w pełni zadowolony i usatysfakcjonowany. Bo tak w zasadzie tylko taki był cel wyjazdu.

PS Snowboardziści. Była z Wrocławia grupa (cały autobus) szkolących się snowboardzistów. Moi koledzy trochę się z nimi bratali w nocnych pogaduchach i nie tylko. Z opowiadań i obserwacji tej grupy mogę stwierdzić, że jest to bardzo specyficzna grupa ludzi, mocno wyluzowanych - nawet chyba aż za mocno (choć ja stary jestem to pewnie i ocena lekko subiektywna). Ciekawa z punktu widzenia nie tylko sportowego, ale i socjologicznego.

Ogólnie wyjazd bardzo udany przede wszystkim pod względem poprawy umiejętności. Towarzysko również wesoło i śmiesznie. Sam ośrodek taki sobie.
To tyle. Jak ktoś przebrnął i ma jakieś pytania, służę pomocą.
Dziękuję za wypowiedź. Pozdrawiam.

Za ten post autor lokiec3 otrzymał podziękowania - 3
jabol, Midnight, van
Avatar użytkownika
lokiec3

Przyjaciel
 
Posty: 151
Dołączył(a): 11 mar 2011, 17:18
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Imię: Jacek
Narty: Fischer HF, Volkl Racetiger GS, Fischer Fis GS
Ulubiony stok: każdy w Serfaus-Fiss-Ladis
Dni na nartach 2012/2013: 16
Dni na nartach 2013/2014: 16
Dni na nartach 2014/2015: 6

Reklama

Re: Kaunertaler Gletscher 09-14.11.2014 śnieg, narty, szkoła

Nieprzeczytany postprzez van » 09 gru 2014, 14:09

Dzięki Jacku za relacje, uchyl rąbka tajemnicy odnośnie szkolenia , czy było to nazwijmy szkolenie "prywatne"-doskonalenie, czy KK lub już dalej ;)

A teraz odnośnie ośrodka, czy trasa pod krzesłem w tym okresie była już czynna do samego dołu...i co z nową czarną przez wydrążony tunel.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
van

Fanatyk
 
Posty: 1084
Obrazki: 9
Dołączył(a): 21 lut 2011, 18:03
Lokalizacja: Poznań
Flagi narodowe:
Poland
Podziękował : 586 razy
Otrzymał podziękowań: 399 razy
Imię: Jacek
Narty: plastikowo-drewniane
Ulubiony stok: SkiArena Szrenica i wszystkie na których mogę pojeździć
Dni na nartach 2012/2013: 31
Dni na nartach 2013/2014: 19
Dni na nartach 2014/2015: 6

Re: Kaunertaler Gletscher 09-14.11.2014 śnieg, narty, szkoła

Nieprzeczytany postprzez lokiec3 » 10 gru 2014, 07:24

Odnośnie szkolenia to było takie dla siebie. Co prawda z tą samą ekipą co robiłem KK, ale nie wnoszące nic z punktu widzenia szkoleń kadrowych SITN, oczywiście poza poprawą umiejętności, która jest bezcenna. Sam z resztą mówiłeś gdzie jest nasze narciarstwo :ok nie będę na publicznym przytaczał :lol: . Jak jest okazja to trzeba jeździć z lepszymi od nas i do tego z takimi co chcą i potrafią nam swoją wiedzę i umiejętności przekazać. Tym bardziej, że w grupie było kilku instruktorów i do tego młode łby więc poziom i progres był spory bo trzeba było równać w górę. Dopiero teraz wiem jak ciasno można pojechać skręt cięty pomimo tego, że mam nartę r21. Nie mniej jednak droga jeszcze daleka i nie wiem czy jeszcze w kwietniu z nimi raz nie pojadę. Co do trasy pod krzesłem to była otwarta do samego dołu. Zjechałem nią raz i tyle wystarczy. Nie lubię takich tras gdzie trzeba stale myśleć co może być za załamaniem lub za skałą tudzież zakrętem. Przy szybkiej jeździe nie ma tam miejsca na gwałtowne i szerokie manewry w razie w. taka moja opinia. Można się nią nie zgadzać. Tak jak pisałem do szkolenia jest kilka fajnych stoków. Do jazdy typowo urlopowej wybrałbym inne miejsce z wielu względów. Taki Pitztal moim zdaniem bije Kaunertal pod każdym względem no może poza ilością ludzi tu wypada lepiej.
Pozdrawiam.
PS Muszę jeszcze Moltaller zaliczyć bo jest ponoć spoko.
Avatar użytkownika
lokiec3

Przyjaciel
 
Posty: 151
Dołączył(a): 11 mar 2011, 17:18
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Imię: Jacek
Narty: Fischer HF, Volkl Racetiger GS, Fischer Fis GS
Ulubiony stok: każdy w Serfaus-Fiss-Ladis
Dni na nartach 2012/2013: 16
Dni na nartach 2013/2014: 16
Dni na nartach 2014/2015: 6


Powrót do Alpy

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron
cookie solution